<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: O tym, że nie warto się porównywać do innych i dlaczego pozory mylą	</title>
	<atom:link href="https://babskietabu.pl/2016/02/nie-warto-sie-porownywac-pozory-myla/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://babskietabu.pl/2016/02/nie-warto-sie-porownywac-pozory-myla/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nie-warto-sie-porownywac-pozory-myla</link>
	<description>Babskie Tabu to miejsce dla kobiet, które mają dość. Babskie Tabu to miejsce dla kobiet, które chcą zamienić frustrację w akceptację siebie a wewnętrzny chaos na spokój i poczucie spełnienia. Kasia Bogusz-Przybylska pomoże Ci odzyskać pewność siebie, zwiększyć poczucie własnej wartości i wiarę we własne możliwości. Babskie Tabu pomoże Ci uwierzyć, że jesteś wystarczająca taka, jaka jesteś i obudzić odwagę do bycia po swojemu. A wszystko to w oparciu o Podejście Skoncentrowane na Rozwiązaniach.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 14 Feb 2024 15:02:42 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Kasia - BabskieTabu.pl		</title>
		<link>https://babskietabu.pl/2016/02/nie-warto-sie-porownywac-pozory-myla/#comment-258</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kasia - BabskieTabu.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2016 22:06:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://babskietabu.pl/?p=2616#comment-258</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://babskietabu.pl/2016/02/nie-warto-sie-porownywac-pozory-myla/#comment-251&quot;&gt;Vakme&lt;/a&gt;.

Oczywiście, że dotarłam do końca! I ogromnie Ci dziękuję za ten komentarz i każde w nim słowo.
Odniosę się tylko do jednego punktu. To nie przypadek, że w kościele masz świetne pomysły. Kościół ma wiele wspólnego z prysznicem :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://babskietabu.pl/2016/02/nie-warto-sie-porownywac-pozory-myla/#comment-251">Vakme</a>.</p>
<p>Oczywiście, że dotarłam do końca! I ogromnie Ci dziękuję za ten komentarz i każde w nim słowo.<br />
Odniosę się tylko do jednego punktu. To nie przypadek, że w kościele masz świetne pomysły. Kościół ma wiele wspólnego z prysznicem 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kasia - BabskieTabu.pl		</title>
		<link>https://babskietabu.pl/2016/02/nie-warto-sie-porownywac-pozory-myla/#comment-257</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kasia - BabskieTabu.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2016 22:05:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://babskietabu.pl/?p=2616#comment-257</guid>

					<description><![CDATA[Pewnie tak, ważne, żeby nie popadać w skrajności i wyciągać z tych porównań dla siebie tylko to, co dobre :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewnie tak, ważne, żeby nie popadać w skrajności i wyciągać z tych porównań dla siebie tylko to, co dobre 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Vakme		</title>
		<link>https://babskietabu.pl/2016/02/nie-warto-sie-porownywac-pozory-myla/#comment-251</link>

		<dc:creator><![CDATA[Vakme]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2016 20:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://babskietabu.pl/?p=2616#comment-251</guid>

					<description><![CDATA[Witaj :) Właściwie trafiłam na twojego bloga &quot;Z Gugla&quot; i nie żałuję. Piszesz mądrze i bardzo ciekawie. Chciałabym w tym komentarzu odnieść się do tego, jak i wcześniejszych postów, które również przypadły mi do gustu.
Biję się w piersi, że zdarzało mi się porównywać z innymi, obecnie staram się albo to w sobie likwidować, albo wykorzystywać jako motywację. Może dlatego, że zdarzało mi się, że to ja byłam tą osobą, z którą się porównywano. Może dlatego, że uważam się za życiowego szczęściarza. Ale to zahacza już o drugi post, który chciałabym skomentować - ten o Bogu.
Jestem wierząca, pochodzę z bardzo wierzącej rodziny. Obecnie przechodzę kryzys i - co może się wydawać dziwne - twój post przekonał mnie, żebym tak łatwo się nie poddawała. Bo ateizm byłby dla mnie drogą pójścia na łatwiznę. Wiem, że może być to bardzo &quot;niemodne&quot; stwierdzenie, ale wiara i zachowywanie tradycji, nakazów, zakazów - u mnie kształtuje charakter. Nie uważam się za osobę o wybitnie silnej woli, a kościelne ramy przykazań pozwalają mi wziąć się za siebie, określają przedziały czasowe, pewne obowiązki. Wiem, że nie-pójście do kościoła w niedzielę dałoby mi 1,5 h wolnego czasu, żeby popracować nad sobą, ale ubiorę się i wyjdę w ten śnieg/deszcz/wiatr/upał i pójdę na Eucharystię. A w kościele zawsze jakimś cudem przychodzą mi najlepsze pomysły ;)
Druga sprawa odnośnie do wiary - pomaga przetrwać. Naprawdę, doświadczyłam tego. Jako dziecko byłam nieźle &quot;przeprana&quot; przez życie i zamieszana w sprawy dorosłych, na które nie miałam wpływu, a które dotyczyły bezpośrednio mnie. I to, tak myślę, wykształciło u mnie pewien fatalizm, pogodzenie z losem. Postawę &quot;tak miało być&quot;. Po prostu uznaję, że to, co mam, mam nie bez powodu i że ten cały świat działa zgodnie z pewną logiką. Gdy mogę coś zrobić, coś zmienić - walczę. Ale gdy to już nie zależy ode mnie - tak miało być i tyle. Nie będę rozpaczać, pomstować i wyrzucać sobie, że nie dałam rady. Bo wiem, że nie wszystko jest w moich rękach. Taką mam lekką obawę, że zbytne pokładanie wiary we własną siłę i umiejętności może zawieść w wypadku dużej porażki i może spowodować załamanie u osób o słabszym charakterze. Bo skoro człowiek ustawia siebie jako &quot;ostatnią linię obrony&quot;, to gdy on zawiedzie, kto mu pozostanie?
Owszem, trzeba wierzyć w siebie, w swoją siłę. Ale nie można uzależniać wszystkiego od siebie.

Powiedziałabym nawet, że zdanie, że &quot;jeśli nie ruszysz tyłka, żaden Bóg ci nie pomoże&quot; (które bardzo, ale to bardzo mi się spodobało), wcale nie jest bluźniercze ani nic. Po to dostaliśmy wolną wolę, żeby decydować co, gdzie i jak ze swoim życiem. IMHO, brak wiary w siebie, w to, że samemu można coś zdziałać, jest grzechem przeciwko przykazaniu miłości.
Miałam w życiu wiele sytuacji, które mogłabym określić jako przypadki, ale wymykają się one losowości. No bo jak, że AKURAT tego dnia, AKURAT to się stało i jak efekt motyla właściwie uratowało komuś życie? Aż chce się zakrzyknąć &quot;Przypadek? Nie sądzę!&quot;.
Wybacz, że aż tak długo się rozpisałam :) Mam nadzieję, że nie dostaniesz tl;dr przy okazji czytania tego komentarza bo... jeszcze nie skończyłam :D
Naprawdę, naprawdę dziękuję ci za posty o talentach. Są bardzo mądre i motywujące. Sama znam swoje talenty, wiem, w czym jestem dobra, ale też na nowo odkrywam kolejne. Warto też podkreślać wagę Investmentu - talent jest jak mięsień, nieużywany zanika.

Dziękuję Ci, jeśli dobrnęłaś aż tutaj :D I właśnie zarobiłaś sobie nową czytelniczkę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj 🙂 Właściwie trafiłam na twojego bloga &#8222;Z Gugla&#8221; i nie żałuję. Piszesz mądrze i bardzo ciekawie. Chciałabym w tym komentarzu odnieść się do tego, jak i wcześniejszych postów, które również przypadły mi do gustu.<br />
Biję się w piersi, że zdarzało mi się porównywać z innymi, obecnie staram się albo to w sobie likwidować, albo wykorzystywać jako motywację. Może dlatego, że zdarzało mi się, że to ja byłam tą osobą, z którą się porównywano. Może dlatego, że uważam się za życiowego szczęściarza. Ale to zahacza już o drugi post, który chciałabym skomentować &#8211; ten o Bogu.<br />
Jestem wierząca, pochodzę z bardzo wierzącej rodziny. Obecnie przechodzę kryzys i &#8211; co może się wydawać dziwne &#8211; twój post przekonał mnie, żebym tak łatwo się nie poddawała. Bo ateizm byłby dla mnie drogą pójścia na łatwiznę. Wiem, że może być to bardzo &#8222;niemodne&#8221; stwierdzenie, ale wiara i zachowywanie tradycji, nakazów, zakazów &#8211; u mnie kształtuje charakter. Nie uważam się za osobę o wybitnie silnej woli, a kościelne ramy przykazań pozwalają mi wziąć się za siebie, określają przedziały czasowe, pewne obowiązki. Wiem, że nie-pójście do kościoła w niedzielę dałoby mi 1,5 h wolnego czasu, żeby popracować nad sobą, ale ubiorę się i wyjdę w ten śnieg/deszcz/wiatr/upał i pójdę na Eucharystię. A w kościele zawsze jakimś cudem przychodzą mi najlepsze pomysły 😉<br />
Druga sprawa odnośnie do wiary &#8211; pomaga przetrwać. Naprawdę, doświadczyłam tego. Jako dziecko byłam nieźle &#8222;przeprana&#8221; przez życie i zamieszana w sprawy dorosłych, na które nie miałam wpływu, a które dotyczyły bezpośrednio mnie. I to, tak myślę, wykształciło u mnie pewien fatalizm, pogodzenie z losem. Postawę &#8222;tak miało być&#8221;. Po prostu uznaję, że to, co mam, mam nie bez powodu i że ten cały świat działa zgodnie z pewną logiką. Gdy mogę coś zrobić, coś zmienić &#8211; walczę. Ale gdy to już nie zależy ode mnie &#8211; tak miało być i tyle. Nie będę rozpaczać, pomstować i wyrzucać sobie, że nie dałam rady. Bo wiem, że nie wszystko jest w moich rękach. Taką mam lekką obawę, że zbytne pokładanie wiary we własną siłę i umiejętności może zawieść w wypadku dużej porażki i może spowodować załamanie u osób o słabszym charakterze. Bo skoro człowiek ustawia siebie jako &#8222;ostatnią linię obrony&#8221;, to gdy on zawiedzie, kto mu pozostanie?<br />
Owszem, trzeba wierzyć w siebie, w swoją siłę. Ale nie można uzależniać wszystkiego od siebie.</p>
<p>Powiedziałabym nawet, że zdanie, że &#8222;jeśli nie ruszysz tyłka, żaden Bóg ci nie pomoże&#8221; (które bardzo, ale to bardzo mi się spodobało), wcale nie jest bluźniercze ani nic. Po to dostaliśmy wolną wolę, żeby decydować co, gdzie i jak ze swoim życiem. IMHO, brak wiary w siebie, w to, że samemu można coś zdziałać, jest grzechem przeciwko przykazaniu miłości.<br />
Miałam w życiu wiele sytuacji, które mogłabym określić jako przypadki, ale wymykają się one losowości. No bo jak, że AKURAT tego dnia, AKURAT to się stało i jak efekt motyla właściwie uratowało komuś życie? Aż chce się zakrzyknąć &#8222;Przypadek? Nie sądzę!&#8221;.<br />
Wybacz, że aż tak długo się rozpisałam 🙂 Mam nadzieję, że nie dostaniesz tl;dr przy okazji czytania tego komentarza bo&#8230; jeszcze nie skończyłam 😀<br />
Naprawdę, naprawdę dziękuję ci za posty o talentach. Są bardzo mądre i motywujące. Sama znam swoje talenty, wiem, w czym jestem dobra, ale też na nowo odkrywam kolejne. Warto też podkreślać wagę Investmentu &#8211; talent jest jak mięsień, nieużywany zanika.</p>
<p>Dziękuję Ci, jeśli dobrnęłaś aż tutaj 😀 I właśnie zarobiłaś sobie nową czytelniczkę.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: KasiaGosposia		</title>
		<link>https://babskietabu.pl/2016/02/nie-warto-sie-porownywac-pozory-myla/#comment-235</link>

		<dc:creator><![CDATA[KasiaGosposia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2016 06:43:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://babskietabu.pl/?p=2616#comment-235</guid>

					<description><![CDATA[Myślę, że każda z nas w pewnym momencie życia porównywała się z innymi. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy u nas szło jak po grudzie, a komuś wszystko łatwo przychodziło (o! zobacz K., dostałam iPhone jako telefon służbowy i mogę z niego korzystać prywatnie też!).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że każda z nas w pewnym momencie życia porównywała się z innymi. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy u nas szło jak po grudzie, a komuś wszystko łatwo przychodziło (o! zobacz K., dostałam iPhone jako telefon służbowy i mogę z niego korzystać prywatnie też!).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
